
Niemcy wyznaczają termin, po którym Bitcoin (BTC) przestanie być wolny od podatku. Kup przed 31 grudnia 2026 r., a stare zasady będą obowiązywać w odniesieniu do twoich monet; kup później, a upomni się o nie fiskus.
Ta data pojawia się w projekcie ustawy ministerstwa finansów. Choć niczego jeszcze nie uchwalono, niemieccy inwestorzy już liczą, jak to się opłaci.
Zasada, która wyróżniała Niemcy
Przez lata w Niemczech wystarczyło trzymać kryptowaluty przez 12 miesięcy, by cały zysk był twój i nie podlegał opodatkowaniu. Przy wcześniejszej sprzedaży płaciło się podatek dochodowy — nawet 42%.
Dzięki temu kraj słynący z biurokracji zyskał opinię jednego z najbardziej przyjaznych miejsc w Europie dla długoterminowych posiadaczy kryptowalut.
Projekt, do którego dotarł „Handelsblatt”, znosi ten okres. Każda sprzedaż ma podlegać opodatkowaniu. Zyski objąłby zryczałtowany 25-procentowy podatek pobierany u źródła — ten sam, którym Niemcy obciążają akcje i dywidendy.
Do tego dochodzi dopłata solidarnościowa. Pierwsze 1 000 € (1 163 $) rocznych zysków nadal byłoby wolne od podatku, a straty można byłoby wreszcie odliczać od innych zysków.
Co najbardziej boli
Ministerstwo twierdzi, że zwolnienie sprzyja spekulacji.
„To niesprawiedliwe, że opodatkowuje się ciężko zarobione dochody i zyski kapitałowe, podczas gdy zyski ze spekulacji aktywami kryptograficznymi pozostają w dużej mierze wolne od podatku” — czytamy w raporcie, który powołuje się na niemieckie Federalne Ministerstwo Finansów.
Tymczasem na tym projekcie zyskują spekulanci. Trader objęty najwyższą stawką, który sprzedaje kryptowaluty przed upływem roku, płaci dziś 42%. Zapłaciłby około 26%.
Osoba, która kupiła je po cichu i czekała, przechodzi od zerowej stawki do około 26%. Berlin spodziewa się wpływów w wysokości 160 mln euro (186,2 mln dolarów) z tego tytułu w 2028 roku, a do 2031 roku kwota ta ma wzrosnąć do 350 mln euro (407,35 mln dolarów).
Projekt musi jeszcze uzyskać akceptację rządu, Bundestagu i Bundesratu, dwóch izb niemieckiego parlamentu. W maju parlamentarzyści odrzucili podobną próbę.
BeInCrypto przewidziało to już w lipcu, gdy w projekcie budżetu po cichu założono zniesienie zwolnienia podatkowego. Giełdy zaczęłyby automatycznie pobierać podatek dopiero od 2028 roku, wraz z wprowadzeniem szerszych zasad raportowania podatkowego dotyczącego kryptowalut.
Dopóki parlament nie zagłosuje, czas wciąż ucieka.
Źródło: BeInCrypto





